Jeśli po seansie kolejnej części "Johna Wicka" czujesz niedosyt i szukasz filmów, które dostarczą Ci podobnych wrażeń z intensywną akcją, charyzmatycznymi, choć często milczącymi bohaterami i unikalnym klimatem to trafiłeś idealnie. Jako Karol Pawlak, z przyjemnością poprowadzę Cię przez świat produkcji, które z pewnością zaspokoją Twój głód stylizowanej brutalności i mistrzowskiej choreografii. Przygotuj się na dawkę adrenaliny!
Szukasz filmów w stylu Johna Wicka? Oto co sprawia, że je pokochasz i gdzie je znajdziesz!
- Gun-fu i precyzyjna choreografia: Filmy, które łączą sztuki walki ze strzelaninami w widowiskowy i brutalny sposób.
- Milczący mściciel: Główny bohater typu "one man army", często z motywem zemsty lub powrotu z emerytury.
- Unikalny świat i stylistyka: Produkcja z własnym, wciągającym uniwersum i wyrazistą, często neonową estetyką.
- Polecane tytuły: "Nobody", "Atomic Blonde", "The Equalizer", "The Raid", "The Man from Nowhere", "Tyler Rake: Ocalenie".
- Twórcy gwarantujący jakość: Szukaj filmów Chada Stahelskiego, Davida Leitcha i zespołu 87eleven Action Design.

Co sprawia, że styl Johna Wicka tak nas porywa?
Fenomen "Johna Wicka" to coś więcej niż tylko seria dobrze zrobionych filmów akcji. To prawdziwa rewolucja, która na nowo zdefiniowała gatunek. To, co mnie osobiście najbardziej przyciąga, to niezwykła dbałość o szczegóły w choreografii walk, minimalistyczny, ale niezwykle efektywny dialog głównego bohatera, a także mistrzowskie budowanie wciągającego, tajemniczego świata, który tylko czeka, by go odkrywać. Motyw zemsty, który napędza Johna, jest uniwersalny i pozwala nam, widzom, natychmiastowo z nim sympatyzować, a wyrazista, często neonowa stylistyka wizualna po prostu hipnotyzuje.
Co to jest "gun-fu" i dlaczego zrewolucjonizowało kino akcji?
Termin "gun-fu" to esencja tego, co sprawia, że akcja w "Johnie Wicku" jest tak wyjątkowa. To połączenie precyzyjnych sztuk walki wręcz z płynnym i dynamicznym użyciem broni palnej. Zamiast chaotycznych strzelanin, dostajemy niemal taniec śmierci, gdzie każdy ruch, każdy strzał ma swoje miejsce i znaczenie. "John Wick" bez wątpienia spopularyzował ten styl na masową skalę, ale warto pamiętać, że jego prekursorem był choćby film "Equilibrium" z Christianem Bale'em, który już wtedy pokazał potencjał tej hybrydy. To właśnie ta choreograficzna precyzja i brutalna elegancja sprawiają, że "gun-fu" tak mocno zapadło mi w pamięć.
Bohater, któremu kibicujesz: siła milczącego protagonisty
John Wick to uosobienie archetypu "one man army" samotnego wilka, który w pojedynkę stawia czoła całemu systemowi. To, co czyni go tak pociągającym, to jego milcząca determinacja i śmiertelna skuteczność. Nie potrzebuje wielu słów, by wyrazić swoje intencje; jego czyny mówią same za siebie. Motyw zemsty, powrotu z emerytury i obrony tego, co mu zostało, jest niezwykle silny. Widzowie naturalnie kibicują takiemu bohaterowi, bo w jego walce odnajdują odzwierciedlenie własnych pragnień sprawiedliwości. To właśnie ta cicha siła i niezłomna wola sprawiają, że tak łatwo jest nam się wciągnąć w jego historię.
Świat, w który chcesz wejść: rola klimatu i unikalnego uniwersum
Kino akcji w stylu "Johna Wicka" to nie tylko spektakularne walki, ale także mistrzowskie budowanie unikalnego świata. Hotel Continental, z jego zasadami i hierarchią, to przykład uniwersum, które wciąga widza i sprawia, że chce on poznać każdy jego zakamarek. Do tego dochodzi wyrazista, często neonowa stylistyka wizualna, która nadaje filmom specyficzny, mroczny, ale jednocześnie estetyczny klimat neo-noir. To połączenie intrygującej fabuły, tajemniczych reguł i hipnotyzującego obrazu sprawia, że filmy te są prawdziwą gratką dla zmysłów i zostają w pamięci na długo.

Filmy, które najwierniej oddają ducha Johna Wicka absolutny must-see!
Skoro już wiemy, co kochamy w "Johnie Wicku", czas przejść do konkretów. Poniżej przedstawiam listę filmów, które moim zdaniem najwierniej oddają jego ducha i z pewnością zadowolą każdego fana. To są tytuły, które po prostu trzeba zobaczyć!
"Nobody" z Bobem Odenkirkiem: Gdy "zwykły gość" okazuje się Johnem Wickiem na emeryturze
Ten film to absolutny strzał w dziesiątkę dla każdego, kto szuka "Wicka" w nieco innej odsłonie. Bob Odenkirk, znany głównie z ról komediowych i dramatycznych, wciela się tu w postać Husha Mansella z pozoru zwykłego faceta, który okazuje się być śmiertelnie niebezpiecznym byłym "czyścicielem". Film jest często określany jako "John Wick na emeryturze" i nie bez powodu! Mamy tu brutalną, ale estetyczną choreografię walk, motyw powrotu do dawnego fachu i bohatera, który, choć obrywa, zawsze wstaje. To jest właśnie to, co kocham w kinie akcji kiedy "zwykły" bohater zaskakuje nas swoją bezwzględnością.
"Atomic Blonde": Kobieca odpowiedź na Wicka w neonowym Berlinie
Jeśli szukasz kobiecej wersji Johna Wicka, to "Atomic Blonde" z Charlize Theron jest obowiązkową pozycją. Lorraine Broughton to agentka MI6, która w neonowym Berlinie, tuż przed upadkiem muru, musi odzyskać listę podwójnych agentów. Film zachwyca fenomenalną choreografią walk, która jest równie brutalna, co elegancka, a także niesamowitą, zimnowojenną stylistyką. Co więcej, reżyserem jest David Leitch, który współtworzył pierwszego "Johna Wicka", więc gwarancja jakości i podobnego stylu akcji jest niemal stuprocentowa. To kino, które ogląda się z zapartym tchem!
Seria "Bez litości" (The Equalizer): Denzel Washington jako mściciel o złotym serca
Denzel Washington w serii "Bez litości" to kolejny przykład bohatera typu "one man army", któremu po prostu musisz kibicować. Robert McCall to były agent specjalny, który postanawia wykorzystać swoje umiejętności, by chronić słabszych i walczyć z niesprawiedliwością. Mimo że styl walki jest tu nieco bardziej "przyziemny" niż w "Wicku", to motyw samotnego mściciela, który w pojedynkę stawia czoła potężnym przeciwnikom, jest bardzo zbliżony. Denzel wnosi do tej roli niesamowitą charyzmę i powagę, co sprawia, że każda scena akcji jest intensywna i satysfakcjonująca.
Azjatycka szkoła zemsty: gdzie brutalność spotyka się z poezją walki
Nie można mówić o kinie akcji w stylu "Johna Wicka", nie wspominając o azjatyckich produkcjach. To właśnie tam brutalność często łączy się z niemal poetycką choreografią, a motyw zemsty jest motorem napędowym wielu niezapomnianych historii. Przygotujcie się na prawdziwą ucztę dla fanów walk wręcz!
"The Raid" 1 i 2: Indonezyjska definicja totalnej akcji
Filmy "The Raid" to dla mnie osobiście indonezyjska definicja totalnej akcji. Jeśli szukasz czystej, nieprzerwanej intensywności, brutalności i mistrzowskiej choreografii walk wręcz, to nie szukaj dalej. Te filmy to prawdziwy majstersztyk, gdzie główny bohater, Rama, musi przedrzeć się przez wieżowiec pełen przestępców. Nie ma tu miejsca na nudę, a każda scena walki to popis umiejętności kaskaderskich i reżyserskich. To jest ten rodzaj kina, który sprawia, że czuję się, jakbym sam brał udział w każdej bójce!
"The Man from Nowhere": Koreański thriller, który zainspirował twórców Wicka
Koreańskie kino akcji ma w sobie coś wyjątkowego, a "The Man from Nowhere" jest tego doskonałym przykładem. Ten thriller, z Won Binem w roli głównej, opowiada historię milczącego właściciela lombardu, który wyrusza na krwawą misję ratunkową, by ocalić jedyną osobę, która się o niego troszczyła małą dziewczynkę. Film ten jest często wymieniany jako jedna z inspiracji dla twórców "Johna Wicka", co widać w motywie milczącego, ale zabójczo skutecznego bohatera i jego bezwzględnej determinacji. To prawdziwa perełka, która łączy emocje z bezkompromisową akcją.
"The Villainess": Kiedy zemsta ma twarz wyszkolonej zabójczyni
"The Villainess" to kolejny koreański film, który z pewnością przypadnie do gustu fanom "Wicka". Opowiada historię Sook-hee, wyszkolonej zabójczyni, która od dzieciństwa żyje w świecie przemocy i zemsty. Film wyróżnia się niezwykle kreatywną i unikalną choreografią walk, która łączy brutalność z wizualną estetyką, często wykorzystując perspektywę pierwszej osoby. Sceny akcji są tu tak dynamiczne i innowacyjne, że po prostu nie można oderwać od nich wzroku. To jest kino, które udowadnia, że azjatyccy twórcy wciąż potrafią zaskoczyć.
Tropem twórców i kaskaderów: gwarancja jakości od ekipy 87eleven
Dla prawdziwych fanów kina akcji, takich jak ja, śledzenie nazwisk twórców i zespołów kaskaderskich jest kluczowe. Jeśli film ma w tytule "John Wick" lub jest z nim powiązany, to jest duża szansa, że za choreografię akcji odpowiada zespół 87eleven Action Design. To oni są gwarancją najwyższej jakości i innowacyjności w scenach walki. Szukajcie ich nazwisk w napisach końcowych to pewny znak, że czeka Was prawdziwa uczta!
"Tyler Rake: Ocalenie" (Extraction): Kaskaderska precyzja w służbie fabuły
"Tyler Rake: Ocalenie" z Chrisem Hemsworthem to film, który idealnie wpisuje się w ten trend. Za jego produkcję odpowiadają bracia Russo (reżyserzy "Avengers"), a za choreografię akcji oczywiście zespół 87eleven Action Design. Film to popis precyzyjnej choreografii kaskaderskiej, która nie jest celem samym w sobie, lecz doskonale wspiera fabułę i buduje napięcie. Długa, nieprzerwana sekwencja akcji to prawdziwy majstersztyk, który pokazuje, jak bardzo kino akcji ewoluowało. To brutalne, ale satysfakcjonujące doświadczenie.
"Bullet Train": Zabójczy absurd w pędzącym pociągu od reżysera "Atomic Blonde"
Jeśli lubisz, gdy akcja łączy się z nutką absurdu i czarnego humoru, to "Bullet Train" jest dla Ciebie. Film wyreżyserował David Leitch, czyli współtwórca "Johna Wicka" i reżyser "Atomic Blonde", co już samo w sobie jest rekomendacją. W pędzącym pociągu pełnym zabójców, Brad Pitt wciela się w pechowego najemnika, który musi wykonać proste zadanie, a kończy w środku krwawej intrygi. To zabójczy absurd i stylizowana akcja, która bawi i trzyma w napięciu jednocześnie. Leitch ponownie udowadnia, że potrafi stworzyć widowisko, które jest zarówno stylowe, jak i pełne adrenaliny.
"Kate": Gdy masz 24 godziny na zemstę w Tokio
"Kate" to kolejny film, który z pewnością przypadnie do gustu fanom szybkich i brutalnych filmów akcji. Mary Elizabeth Winstead wciela się w rolę płatnej zabójczyni, która zostaje otruta i ma zaledwie 24 godziny, by odnaleźć swoich oprawców i dokonać zemsty w egzotycznej scenerii Tokio. Film oferuje intensywną akcję i motyw ograniczonego czasu, który napędza fabułę, co rezonuje z dynamiką i bezwzględnością, którą znamy z filmów w stylu Wicka. To solidna dawka adrenaliny z mocną kobiecą postacią.

Klasyka gatunku, która przetarła szlaki dla Johna Wicka
Zanim "John Wick" zrewolucjonizował kino akcji, istniały filmy, które w mniejszym lub większym stopniu przetarły dla niego szlaki. To produkcje, które, choć mogą różnić się stylem, wniosły istotny wkład w rozwój gatunku i stanowiły inspirację dla późniejszych twórców. Warto je znać, by zrozumieć ewolucję kina akcji.
"Equilibrium": Christian Bale jako prekursor stylu "gun-fu"
Jak już wspomniałem, "Equilibrium" z 2002 roku to film, który dla mnie jest prawdziwym prekursorem stylu "gun-fu". Christian Bale wciela się w rolę kleryka, który w dystopijnym świecie, gdzie emocje są zakazane, musi walczyć z systemem. Choreografia walk, zwłaszcza sceny z "Gun Kata", to coś, co już wtedy robiło ogromne wrażenie i pokazywało, jak efektownie można połączyć sztuki walki ze strzelaniem. To film, który warto zobaczyć, by docenić, skąd czerpał inspiracje "John Wick"."Uprowadzona" (Taken): Jak Liam Neeson na nowo zdefiniował bohatera akcji po pięćdziesiątce
"Uprowadzona" to film, który na nowo zdefiniował bohatera akcji w starszym wieku, a Liam Neeson stał się ikoną "one man army" po pięćdziesiątce. Bryan Mills to emerytowany agent specjalny, który wyrusza na misję ratunkową, by odzyskać swoją porwaną córkę. Mimo że styl walki jest tu bardziej realistyczny i brutalny niż stylizowany "gun-fu", to motyw osobistej misji, bezwzględności i skuteczności bohatera jest bardzo bliski duchowi "Johna Wicka". To klasyk, który udowodnił, że wiek to tylko liczba, jeśli chodzi o ratowanie bliskich.
"Człowiek w ogniu" (Man on Fire): Gdy misja ratunkowa staje się osobistą wendetą
"Człowiek w ogniu" z Denzelem Washingtonem to kolejny film, który doskonale wpisuje się w motyw "one man army" i osobistej wendety. Denzel wciela się w byłego agenta CIA, który zostaje ochroniarzem małej dziewczynki. Gdy ta zostaje porwana, jego misja ratunkowa szybko przeradza się w brutalną i bezkompromisową zemstę. Film, choć starszy, oferuje intensywne emocje i bohatera, który w pojedynkę staje w obronie słabszych, co jest bardzo bliskie duchowi "Johna Wicka". To poruszająca i brutalna historia, która zostaje w pamięci.
Jak znaleźć idealny film w stylu Wicka na własną rękę?
Poza moimi rekomendacjami, chcę Cię wyposażyć w narzędzia, dzięki którym samodzielnie będziesz mógł odkrywać kolejne perełki kina akcji. W końcu nic nie daje takiej satysfakcji, jak znalezienie idealnego filmu, który spełnia wszystkie Twoje oczekiwania!
Kluczowe nazwiska: Reżyserzy i choreografowie, których warto śledzić
- Chad Stahelski: Reżyser wszystkich części "Johna Wicka". Jego nazwisko to synonim mistrzowskiej choreografii i budowania świata.
- David Leitch: Współtwórca pierwszego "Wicka", reżyser "Atomic Blonde", "Nobody", "Bullet Train". Gwarancja stylowej i brutalnej akcji.
- Zespół 87eleven Action Design: Ekipa kaskaderska i choreograficzna odpowiedzialna za akcję w większości wymienionych tu filmów. Szukaj ich w napisach!
- Gareth Evans: Reżyser "The Raid" 1 i 2. Jeśli kochasz walki wręcz, to jego filmy są obowiązkowe.
Przeczytaj również: Księżniczka Leia - Jak zmieniła Gwiezdne Wojny? Jej wpływ na galaktykę i fanów sagi
Słowa-klucze, które pomogą Ci w poszukiwaniach na platformach streamingowych
- "gun-fu"
- "choreografia walk"
- "zemsta"
- "one man army"
- "stylizowana akcja"
- "neo-noir"
- "filmy akcji z mistrzowskimi walkami"
- "brutalna choreografia"




